Zakładka po raz drugi

Witam z powrotem! Podczas wakacji odpoczęłam, nabrałam sił, a moją głowę wypełniły różne pomysły. Dodatkowo po powrocie czekała na mnie paczka z papierami, kwiatkami i dziurkaczami – te ostatnie od razu postanowiłam wypróbować. Znowu zrobiłam zakładkę. Miała  wyglądać zupełnie inaczej, ale podczas klejenia okazało się, że mój pierwotny pomysł nie był najlepszy. Trzeba było improwizować. Wytwór trafi w ręce, a raczej do książek mojej mamy.

Pozdrawiam :)



Zielona zakładka

Mój wolny czas poświęcam nie tylko na robienie kartek i zdjęć, ale także na czytanie książek. Za zakładkę służyły mi zwykle jakieś skrawki papieru, bilety czy linijka – jednak od dziś się to zmieniło. Moja nowa, zielona zakładka jest dosyć prosta, a wszystko dlatego, że miałam mało czasu na jej wykonanie. Mimo to efekt końcowy jest całkiem fajny. Zakładka jedzie ze mną na dwa tygodnie do gorącej Chorwacji. Podczas opalania się zamierzam nadrobić ponad półroczne zaległości w czytaniu, powstałe w wyniku pisania pracy magisterskiej. Tak więc do końca sierpnia już niczego nie stworzę, ale jestem pewna, że wrócę z nowymi pomysłami i bardzo szybko postaram się je zrealizować.

Do zobaczenia we wrześniu! :)