Kartka na urodziny

Pogoda wciąż nie rozpieszcza, więc postanowiłam zrobić kolejną kartkę – tym razem urodzinową. Zdecydowałam, że w kompozycji dominować będzie mój ulubiony – fioletowy kolor. Do tego dołożyłam śliczny żółty kwiatek z perłą w środku i kilka wyciętych przeze mnie gałązek. Fioletowy guziczek w lewym, dolnym rogu jest w rzeczywistości jaśniejszy. Kartka nie do końca wyszła tak jak chciałam, ale nie jest źle.

Pozdrawiam :)



Kartka imieninowa

Lipiec – środek lata a za oknem ulewa i 15 stopni. Trzeba było więc znaleźć sobie jakieś konstruktywne zajęcie. Porządkując szafki w kuchni natknęłam się na papierową serwetkę. Ładna – pomyślałam i odłożyłam z powrotem. Ale zaraz, zaraz… przecież można wykorzystać ją do zrobienia kartki. I tak sama sobie rzuciłam wyzwanie – kartka z papierową serwetką. Po kilkunastu minutach powstała kartka imieninowa.



Kartka ślubna

Długo zastanawiałam się jak zrobić ładną ślubną kartkę, którą młoda para zapamięta. Pomysł przyszedł tuż przed zaśnięciem, ale byłam zbyt zmęczona, żeby go zrealizować. Dopiero następnego dnia zabrałam się za wycinanie i klejenie. Zależało mi, aby postaci na kartce przypominały młodą parę. Udało się tylko z panem młodym – Stasiu w rzeczywistości ma kręcone włosy, dosłownie wygląda jak amorek. Trochę męczyłam się z przyklejaniem koralików, ale udało się.

Jestem bardzo zadowolona z tej kartki. Nie dosyć, że sama wymyśliłam jak ma wyglądać, to jeszcze wszystko wygląda lepiej, niż to sobie wyobrażałam.

Podziwiajcie ;)



Moja pierwsza kartka :)

Pierwszą kartkę zrobiłam z okazji przyjścia na świat mojego drugiego już siostrzeńca. Kacper urodził się 26 czerwca 2011, mierzył 54 cm i ważył 3250 g :) Wykonując kartkę nie wiedziałam, że w przyszłości zamieszczę ją w Internecie, stąd niezbyt ciekawe zdjęcia.

Zrobienie kartki nie było specjalnie trudne, choć przyznam, że podczas cięcia papieru nożyczkami ręce okropnie mi drżały – tak strasznie chciałam, żeby wszystko wyszło prosto. Oczywiście pomysłu szukałam w Internecie i znalazłam fantastyczne  wskazówki Selennea – dziękuję!

Kartka była dodatkiem do prezentu. Z początku nie wzbudziła żadnych emocji. Dopiero po jakimś czasie, gdy powiedziałam, że sama ją zrobiłam siostra z ogromnym zdziwieniem powiedziała „A ja myślałam, że ją gdzieś kupiłaś! Jest prześliczna!” Oceńcie sami :)



Witam!

Zawsze chciałam mieć bloga, tylko byłam zbyt leniwa, żeby poszukać informacji na temat jego stworzenia i obsługi. Druga sprawa – o czym miałabym na nim pisać? W końcu interesuję się różnymi rzeczami i trudno byłoby mi się zdecydować na jeden temat.  No i kolejny problem – jaką kolorystykę wybrać? Lubię ciemne kolory, ale jasne są bardziej wskazane, bo nie męczą oczu – no ale ja lubię ciemne! Aha… i przydałyby się jakieś ładne obrazki, no ale jakie? …i tak właśnie wyglądało moje zakładanie bloga.

Co się stało, że mój blog jednak powstał? Odpowiedź jest prosta – założył mi go mój chłopak, bo przecież ja sama bym tego nie zrobiła ;) Dziękuję Ci kochanie :* Dzięki Tobie mogę się pochwalić przed innymi moimi pracami – ręcznie robionymi kartkami i zdjęciami.

Zatem witam serdecznie na moim blogu! Zapraszam do czytania, oglądania i komentowania! :)