Kartka z bombkami

Kolejna zrobiona przeze mnie bożonarodzeniowa kartka utrzymana została w chłodnych barwach. Wykorzystałam srebrny napis, srebrne bombki oraz srebrny, ozdobny pasek. Do tego grubsze, niebieskie paski oraz czarna falbanka i czarne sznureczki. Połączone elementy tworzą zimną, ale jakże ciekawą kompozycję. Hmm… i tak się zastanawiam, czy w podobnych barwach nie zrobić w tym roku choinki?



Kartka Bożonarodzeniowa

Przeglądałam ostatnio u dziadka stare kartki świąteczne, stare bo nawet z 1985 roku. Znalazłam wśród nich przepiękną kartkę z bombkami. Postanowiłam dać jej drugie życie. Wycięłam obrazek i nakleiłam go na tło z płatkami śniegu. Całość przyozdobiłam napisem i własnoręcznie wyciętymi owocami i listkami ostrokrzewu. Wykonanie tej świątecznej kartki zajęło mi kilka minut, a z uzyskanego efektu jestem bardzo zadowolona.



Urodziny z rybką

Tym razem zrobiłam kartkę urodzinową dla chłopczyka – mojego prawie dwuletniego chrześniaka. Inspiracją był program MINI MINI, na którym to każdej nocy można oglądać śpiącą rybkę. Moja rybka nie śpi, pływa sobie grzecznie i oznajmia wszystkim, że „Maciuś ma 2 latka!”. Otaczają ją wodorosty, meduza i rozgwiazda wylegująca się na złotym piasku. Długo siedziałam nad tą kartką, ale warto było, prawda?

Pozdrawiam i życzę miłej nocy :)



Święta z aniołkiem

Tym razem zrobiłam świąteczną kartkę z aniołkiem. Czarny pasek oddzielający papiery w różnych kolorach wycięłam dziurkaczem brzegowym, wykorzystałam również stempel z napisem. Do obrazka z aniołkiem dodałam bordowo – złotą kokardę i voila – kartka gotowa.



Coraz bliżej święta

Co prawda do świąt zostały jeszcze 3 miesiące, ale to właśnie wtedy wysyła się najwięcej kartek, zatem powoli zabieram się za ich robienie. Zamówiłam papier ze świątecznymi motywami oraz stempel „Wesołych Świąt”.

Moja pierwsza bożonarodzeniowa kartka jest bardzo klasyczna – trzy obrazki na jednolitym tle oraz napis. Lubię prostotę i przejrzystość dlatego kartka bardzo mi się podoba, mam nadzieję, że Wam również.



Pamiątka chrztu świętego

Minęły już 3 miesiące od przyjścia na świat mojego siostrzeńca Kacperka – najwyższy czas na chrzest. Znów długo myślałam jak zrobić ładną pamiątkę na tę okazję. Bardzo ciężko przyszło mi jej wykonanie – nawet przeglądanie wielu prac na różnych blagach mnie nie zainspirowało. Dziś postanowiłam, że nie wstanę od stołu dopóki jej nie zrobię. Ponownie sięgnęłam po maszynę do szycia, kwiatki i gałązki, dodałam również niebieskiego ćwieka. Uzyskałam klasyczną kartkę, która w rzeczywistości nadaje się na każdą okazję – wystarczy tylko dokleić odpowiedni tekst i gotowe. Polecam wszystkim, którzy mają chwilowy brak weny a czas goni ;)



Kartka urodzinowa dla dziewczynki

Niedługo moja chrześnica obchodzi trzecie urodziny, dlatego zrobiłam dla niej kolorową kartkę, którą dołączę do prezentu. Po raz pierwszy sięgnęłam do szafy po maszynę i czarną nitką obszyłam tło. Natomiast obrazek z Kubusiem Puchatkiem to pomalowana przeze mnie kolorowanka ściągnięta z Internetu. Całość dopełnia m. in. wstążka, kwiatek z guzikiem i napis. Mam nadzieję, że dzięki tym wszystkim kolorom i dodatkom kartka jest wesoła, nie pstrokata. Jak się Wam podoba?



Kartka urodzinowa

Poproszono mnie o zrobienie kartki urodzinowej. Od razu wiedziałam, że wykorzystam moje nowe nabytki – dziurkacz i kwiatki. Kartka miała być prosta, delikatna i z kolorem fioletowym – chyba się udało ;)



Zakładka po raz drugi

Witam z powrotem! Podczas wakacji odpoczęłam, nabrałam sił, a moją głowę wypełniły różne pomysły. Dodatkowo po powrocie czekała na mnie paczka z papierami, kwiatkami i dziurkaczami – te ostatnie od razu postanowiłam wypróbować. Znowu zrobiłam zakładkę. Miała  wyglądać zupełnie inaczej, ale podczas klejenia okazało się, że mój pierwotny pomysł nie był najlepszy. Trzeba było improwizować. Wytwór trafi w ręce, a raczej do książek mojej mamy.

Pozdrawiam :)



Zielona zakładka

Mój wolny czas poświęcam nie tylko na robienie kartek i zdjęć, ale także na czytanie książek. Za zakładkę służyły mi zwykle jakieś skrawki papieru, bilety czy linijka – jednak od dziś się to zmieniło. Moja nowa, zielona zakładka jest dosyć prosta, a wszystko dlatego, że miałam mało czasu na jej wykonanie. Mimo to efekt końcowy jest całkiem fajny. Zakładka jedzie ze mną na dwa tygodnie do gorącej Chorwacji. Podczas opalania się zamierzam nadrobić ponad półroczne zaległości w czytaniu, powstałe w wyniku pisania pracy magisterskiej. Tak więc do końca sierpnia już niczego nie stworzę, ale jestem pewna, że wrócę z nowymi pomysłami i bardzo szybko postaram się je zrealizować.

Do zobaczenia we wrześniu! :)